niedziela, 8 września 2013

Dzisiaj akurat bez zimnioków *smutna minka*

Tak, tak, wiem, że wstawanie na 8 rano nie jest jeszcze takie złe. Nie mam lekcji na 7, ale mimo to jest mi okropnie ciężko. Nie wiem, od czego to zależy, ale czasami budzę się w dobrym stanie, a czasami z piekącymi bezlitośnie oczami (i zaczyna się challenge "ile rzeczy można zrobić na ślepo i się nie zabić") suchością w ustach (bo zatkał mi się nos w nocy i oddychałam przez usta) i dołującymi myślami w głowie.
A jak nie ma zimnioków na obiad to w ogóle przejebane.

...
Piszę sobie novelkę.
Liczba słów -> 8 913, 43 strona w Wordzie
*wali głową w mur*
Czy ja to kiedyś skończę?
Wpis o pisaniu będzie również, bo jest to temat gnębiący mnie od dłuższego już czasu.
To na tyle na dzisiaj, miłego dnia wam życzę!

Bonus:

Jak wyglądam normalnie (wtedy ludzie pytają się, dlaczego jest mi smutno)
Jak wyglądam, gdy ludzie mówią mi, żebym się uśmiechnęła:

Tak, wkurzam się.

To takie dziwne być bez emocji?
Chyba wyjadę do Japonii, tam przynajmniej zostałabym Kuudere.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz